WITAM SERDECZNIE WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW!

Gotowanie to jedna z moich ulubionych pasji.
Podzielę się z Wami przepisami na dania z grilla, kociołka żeliwnego i węgierskiego. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie...;0)

Chętnie zamieszczę na moim blogu przepisy ze zdjęciami Waszego autorstwa...;0)

Zapraszam- kontakt mail: rogalabm@tlen.pl



poniedziałek, 21 grudnia 2009

KONSERWACJA KOCIOŁKA ŻELIWNEGO oraz innych naczyń żeliwnych...


HEJ!
DZISIAJ CHCĘ WAM NAPISAĆ KILKA SŁÓW NA TEMAT KONSERWACJI KOCIOŁKÓW I NIE TYLKO. 
DOWIECIE SIĘ JAK DBAĆ O NACZYNIA ŻELIWNE  




1.NA POCZĄTEK CO TO JEST ŻELIWO?

Żeliwo to stop żelaza z węglem o zawartości węgla powyżej 2%. Większa zawartość węgla poprawia przewodność cieplną materiału. Ponieważ węgiel w takim stężeniu jest w formie skrystalizowanej, żeliwo ma ciemny kolor, duży ciężar oraz jest porowate.

W czasie używania naczynia żeliwne absorbują tłuszcz, który zabezpiecza je przed rdzewieniem oraz z czasem pozwala na smażenie na coraz mniejszej ilości tłuszczu.

2.CO ZROBIĆ PRZED PIERWSZYM UŻYCIEM?

-należy przepłukać naczynie gorącą wodą
-pod żadnym pozorem nie używać płynu do naczyń
-należy dokładnie wysuszyć papierowym ręcznikiem

3.KONSERWACJA

Istotną sprawą jest konserwacja wyrobów z żeliwa
- nie można myć ich w zmywarkach
-podczas mycia nie należy stosować detergentów, ponieważ wypłukują tłuszcz, który konserwuje żeliwo
-po dłuższym czasie nie używania wyrobów z żeliwa należy usunąć stary tłuszcz - patelnię należy włożyć do nagrzanego do temperatury ok. 160 stopni piekarnika, potem należy zetrzeć tłuszcz papierowym ręcznikiem
-po uzyciu warto nasmarować naczynie olejem jadalnym,masłem lub margaryną,co zakonserwuje je do czasu kolejnego użycia
-nigdy nie wlewać do rozgrzanego naczynia zimnych płynów
-naczyń,które posiadają pokrywę nie przechowywać przykrytch
-nigdy nie szorować
-jeżeli pojawi się rdza, należy ją usunąć metalowym zmywakiem lub szczoteczką delikatnie myjąc a następnie ponownie wysmaować tłuszczem,zostawić do wchłonięcia a nadmiar wytrzeć papierowym ręcznikiem
- w przypadku zardzewiałego kociołka , wrzucić do niego obierki od ziemniaków, trochę smalcu i wodę. Gotować to przez godzinę, następnie po wystygnięciu usunąć zawartość kociołka, wytrzeć papierowym ręcznikiem i nasmarować tłuszczem jadalnym
-jeżeli jedzenie za mocno przywiera do naczynia-oznacza to że naczynie jest za suche.Należy wtedy na dno wsypać sól kuchenną i rozgrzać naczynie na kuchence a kiedy sól się spali,ostudzić naczynie i usunąć sol
-jeśli na gąbce czy ręczniku papierowym który użyliśmy do osuszania pojawiają się czarne plamy to oznacza,że tłuszcz konserwujący został spłukany i wtedy należy zagotować w tym naczyniu wodę,wylać ją,osuszyć i ponownie zakonserwować
-przypalenia myjemy papką z piasku i octu i dokładnie płuczemy

Myślę że macie już wizję jak obchodzić się z żeliwnymi naczyniami,ale jak znacie inne metody to piszcie!
POZDRAWIAM!

94 komentarze:

  1. Dzięki za dużo pomocnych informacji. Nurtuje mnie jednak jeszcze jedno pytanie. Czy z zewnątrz też należy w ten sam sposób konserwować kociołek? (Ja kupiłem dzisiaj taki, który w środku jest emaliowany) Czy zakonserwowanie z zewnątrz tłuszczem nie spowoduję jakiegoś "kopcenia" w trakcie podgrzewania? Czy z tą wewnętrzną emaliowaną powłoką też należy obchodzić się w jakiś specjalny sposób?

    OdpowiedzUsuń
  2. WITAM!
    NIE MA POTREZBY KONSERWOWANIA KOCIOŁKA Z ZEWNATRZ A JESLI CHODZI O KOCIOŁEK EMALIOWANY TO UWAŻAM TEN ZAKUP JAKO DOBRY WYBÓR. NIE TRZEBA GO KONSERWOWAĆ A DO MYCIA MOZNA STOSOWAĆ PŁYN DO NACZYC. NIESTETY W KOCIOŁKACH BEZ EMALII PŁYNÓW NIE MOŻNA UŻYWAC I NALEZY O TYM PAMIĘTAĆ!!
    POZDRAWIAM SERDECZNIE

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, wczoraj po raz pierwszy odpaliłem swój Bogracz. Było super, smakowało wszystkim gościom, przyjemne ważenie a przed wszystkim każdy mógł użyć chochelki by zamieszać cudną zawartość kociołka. Pycha, polecam. Ognisko + podwieszany kociołek + super sąsiedzi = super zabawa.

    Pozdrawiam
    Marek Z.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :)
    kupiłam patelnię grilową żeliwną firmy Duka, miała taką czarna powłoczkę, niestety przy myciu patelni i suszeniu papierowym ręcznikiem powłoczka się zmyła. Czy to normalne zachowanie patelni? Dodam, że chyba nie potrafię grilować na niej bo po kilku minutach grilowania pozostawiony tłuszcz po konserwacji zaczyna mocno dymić. Czy powinnam po umyciu nasączyć patelnię np olejem roślinnym a przed samym grilowaniem wytrzeć ją do sucha zeby w trakcie grilowania nie miało się co palić? Jakos jestem tym zmartwiona bo trochę wydałam kaski na tą patelkę a nie mam ochoty cały czas pachnieć spalonym tłuszczem :(
    Pozdrawiam Efi

    OdpowiedzUsuń
  5. WITAM SERDECZNIE!
    NAJLEPIEJ JAK BĘDZIE KONSERWOWAŁA PANI TĄ PATELNIĘ OLEJEM. NATŁUSZCZONĄ PATELNIĘ I WYTARTĄ PAPIEROWYM RĘCZNIKIEM PRZECHOWUJE SIĘ DO NASTĘPNEGO UŻYCIA.NIE MAM POJĘCIA DLACZEGO CZARNA POWŁOKA SIĘ ZMYŁA. NIE SPOTKAŁAM SIĘ Z TAKIM CZYMŚ PRZY ŻELIWNYCH NACZYNIACH.CZY NAPEWNO JEST TO PATELNIA ŻELIWNA?
    POZDRAWIAM I CZEKAM NA INFO.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wielkie..;)
    Bardzo mi pomogłaś...;***

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę , że mogłam pomóc . Pozdrawiam ...;0)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam.

    Przymierzam się do kupna takiej patelni i dlatego poczytałem w necie parę rzeczy o niej ale mam parę wątpliwości:
    1) czy można na niej smażyć jajecznicę (podobno nie można wlewać zimnej wody na rozgrzaną patelnię),
    2) jak wygląda sprawa przywieralności potraw (czy można smażyć bez tłuszczu),
    3) czy nie lepsza od żeliwnej byłaby patelnia żeliwna powlekana np. tytanem
    Będę wdzięczny za udzielone rady,
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam.

    Przymierzam się do kupna takiej patelni i dlatego poczytałem w necie parę rzeczy o niej ale mam parę wątpliwości:
    1) czy można na niej smażyć jajecznicę (podobno nie można wlewać zimnej wody na rozgrzaną patelnię),
    2) jak wygląda sprawa przywieralności potraw (czy można smażyć bez tłuszczu),
    3) czy nie lepsza od żeliwnej byłaby patelnia żeliwna powlekana np. tytanem
    Będę wdzięczny za udzielone rady,
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie ! Oczywiście, że można usmażyć jajecznicę, ale proszę nie lać zimnej wody na rozgrzaną patelnię. Lepiej nie smażyć na niej bez tłuszczu. Polecam żeliwną patelnię po każdym użyciu przesmarować smalcem a nadmiar usunąć papierem. To zabezpieczy patelnię przed rdzewieniem. Jeśli chodzi o przywieranie potraw to sprawa ma się tak samo jak w przypadku kociołka, czyli ''trochę'' tłuszczu zawsze się przyda. Czy lepsza jest patelnia powlekana tytanem nie mam pojęcia i nie chcę tutaj wprowadzać w błąd. Wiem natomiast , że typowa żeliwna patelnia, którą używa się na ognisko będzie służyła przez bardzo długi czas natomiast na temat tytanu nie bardzo mogę się wypowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam..;0)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. witam,
    mam pytanie odnośnie konserwacji kociołka żeliwnego. Gdy już przyrządzę w nim pierwszą potrawę to jak mam go umyć? Nie myć żadnymi detergentami, to już wiem. ale w takim razie jak, samą wodą ciepłą mam go przetrzeć, czy zagotować w nim tą wodę, czy robicie to inaczej? Będę wdzięczny za wasze porady, dzięki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie! Po przyrządzeniu potrawy może Pan wlać do gorącego nawet kociołka gorącą wodę i odczekać aż przypalone składniki potrawy zmiękną i usunąć miękką gąbką. Proszę pamiętać, aby nie wlewać zimnej wody do gorącego kociołka. Jak już kociołek będzie umyty, proszę wnętrze wytrzeć do sucha , a następnie przetrzeć smalcem bądź olejem i nadmiar tłuszczu usunąć papierowym ręcznikiem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam,
    Mój rozwinięty szwagier podpalił mój kociołek - wewnątrz był olej a koleś napchał pod niego za dużo drzewa i jak nie trudno zgadnąć mój żeliwniak stał się jedną wielką pochodnią. Teraz w środku jest czarna breja i ogólnie wszystko śmierdzi. Mam pytanie jak ( i czy ) można to wyczyścić i czy taki kociołek nadaje się jeszcze do użytku ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam serdecznie! To nawet dobrze, że tak zrobił, heheh! Pewnie zrobił to nieświadomie, ale wypalanie kociołka to świetny zabieg konserwujący. Wystarczy teraz kociołek umyć gorącą wodą i miękką gąbką taką jak do naczyń. Jak kociołek będzie już w środku czysty to proszę go wytrzeć do sucha i zakonserwować olejem. Pozdrawiam serdecznie i proszę nie krzyczeć na szwagra, hihihi...;0) Życzę udanego gotowania!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam,
    jestem poczatkujacy. W dwóch miejscach z kociołka odeszła mi ciemna warstwa.
    Czy jest możliwosc regenerecji i czy to w czyms przeszkadza?

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam serdecznie!
    Nie napisał Pan , czy ta powłoka , która odeszła jest wewnątrz, czy na kociołku. Jeżeli na zewnątrz to nie ma czym się przejmować ponieważ myślę, że jest to tylko powłoka ochronna , która zabezpiecza przed korozją. Wystarczy w tych miejscach, w których odchodzi warstwa smarować olejem jadalnym. Proszę się tym nie przejmować i używać kociołek. Życzę smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Warstwa wewnętrzna na dnie kociołka.

    OdpowiedzUsuń
  19. A jak długo Pan go używał? Ta warstwa odeszła po przyrządzeniu dania, czy już w nowym kociołku nieużywanym? Jeśli Pan może proszę przesłać mi zdjęcia na maila rogalabm@tlen..pl i wszystko wtedy Panu napiszę. Muszę zobaczyć jak to wygląda, bo jest też taka opcja, że jeśli Pan już używał kociołek to przez to, że tłuszcze są podgrzewane nad ogniskiem kociołek poddawany jest naturalnemu procesowi oksydowania, co jest akurat pożądanym procesem , gdyż w ten sposób zabezpiecza się naturalnie kociołek. Jednak, aby to stwierdzić dobrze by było gdybym zobaczyła zdjęcia. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  20. czy w kociołku żeliwnym NIE emaliowanym od środka można robić np bogracz gulasz itp ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiście, że można gotować gulasz. To nie ma znaczenia z czego kociołek jest wykonany

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam serdecznie. Wykopałem jakiś czas temu stary 30-letni garnek żeliwny z piwnicy, oczywiście cały skorodowany, dałem go do piaskowania (teraz jest "surowy"). Pytanie czy wystarczy go naoliwić czy pokryć jeszcze jakąś powłoką ochronną?

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam serdecznie. Wykopałem jakiś czas temu stary 30-letni garnek żeliwny z piwnicy, oczywiście cały skorodowany, dałem go do piaskowania (teraz jest "surowy"). Pytanie czy wystarczy go naoliwić czy pokryć jeszcze jakąś powłoką ochronną?

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam serdecznie. Wykopałem jakiś czas temu stary 30-letni garnek żeliwny z piwnicy, oczywiście cały skorodowany, dałem go do piaskowania (teraz jest "surowy"). Pytanie czy wystarczy go naoliwić czy pokryć jeszcze jakąś powłoką ochronną?

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam. Niestety mój nowy kociołek umyłem płynem do naczyń (na stronę trafiłem po myciu). Co w takim wypadku? Czy można jakoś poprawić mój błąd?
    P.S.
    Bardzo fajna strona. Myślę że będę często tu zaglądał.
    Pozdrawiam, Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam serdecznie!
    W takim wypadku proszę bardzo dokładnie wypłukać kociołek gorącą wodą , a następnie zakonserwować olejem bądź dowolnym tłuszczem spożywczym. Najlepiej po każdym kolejnym użyciu zakonserwować kociołek. Nie będzie wtedy rdzewiał. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Serdeczne dzięki za ekspresową odpowiedź. Jeszcze raz pozdrawiam.
    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  28. Zawsze do usług...;0) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. witam, wlasnie zakupilem kociolek zeliwny farmcook i bede go konserwowal, napisane jest w instrukcji aby posmarowac olejem z zewnatrz. natomiast w poscie wyzej jest napisane aby nie smarowac go z zewnatrz. to jak w koncu mam to zrobic?

    J

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam serdecznie
    jeżeli w instrukcji napisane jest, żeby posmarować kociołek z zewnątrz to bardzo proszę zastosować się do zaleceń producenta ponieważ jest to kociołek z czystego żeliwa i najpierw trzeba go zakonserwować żeby nie rdzewiał natomiast przy kolejnych użyciach już nie trzeba ponownie smarować olejem na zewnątrz

    OdpowiedzUsuń
  31. P.s Post powyżej odnosi się do kociołków oksydowanych, czyli czernionych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok,

      dziekuje za odpowiedz, zastosuje sie do instrukcji producenta.


      p.s. jutro testuje przepis:

      http://www.grillobranie.pl/2012/07/30/zeberka-duszone-w-kociolku-z-papryka-i-ziemniakami/

      Pozdrawiam

      Usuń
  32. Witam,
    na początku dzięki wielkie za tak dużo informacji jakie tu się znajdują:)
    No ale niestety zacząłem ich szukać jak pojawił mi się problem. Umyłem garnek płynem do naczyń z jednej i z drugiej strony. No i niestety ale wyszła mi rdza :( Dowiedziałem się już tutaj, że należy teraz dobrze nasmarować olejem w środku, ale co zrobić na zewnątrz? Bo również na kancie i pokrywie mam rdze. Mój garnek jest tego modelu http://www.img.chh.pl/large_size/bae287616a5224004e53c40b3ff952a3.jpg czarny z każdej strony zewnetrznej i wewnętrznej.
    Proszę o pomoc bo aż odchodzi chęć do używania patrząc na rdze.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam serdecznie
    Bardzo proszę jeszcze raz umyć kociołek wodą i wytrzeć do sucha. Następnie posmarować w środku i na zewnątrz dużą ilością np. oleju i postawić nad ogniskiem, żeby kociołek ''wypalił się''.Jeżeli rdza będzie w środku to proszę wrzucić do kociołka obierki od ziemniaków , dodać smalec , zalać wodą i gotować przez około 1 godz. Następnie zakonserwować olejem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam,
    dzięki za tak dużo informacji jakie tutaj uzyskałem. Jednak trafiłem tutaj za późno, dopiero jak pojawił mi się problem:( Już się dowiedziałem, że w środku należy smarować olejem. A ta sól jakie ma zadanie? Wracając do mojego problemu to naczynie umyłem dwukrotnie już płynem do naczyń i gąbką. No i niestety ale wyszła rdza z zewnątrz jak i w środku. Co mam zrobić,żeby garnek znów był ładny czarny z zewnątrz bez rdzy? W środku już wiem że należy smarować olejem. Proszę o pomoc, bo aż odechciewa się z niego korzystać:( Mój model kociołka jest taki http://www.img.chh.pl/large_size/bae287616a5224004e53c40b3ff952a3.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę wrzucić do kociołka obierki z ziemniaków, dodać smalec i zalać wodą. Gotować to przez godzinę , potem umyć wodą kociołek i wytrzeć do sucha. Posmarować cały kociołek olejem na zewnątrz i wewnątrz. Powinno pomóc. A tak na marginesie to nie chcę Pana straszyć, ale kociołek z Pana zdjęcia jest niestety chiński. Szczerze odradzam używanie takich kociołków, gdyż nie wiadomo czy mogą one tak naprawdę mieć kontakt z żywnością. Polecam kociołki Farmcook. Jest to sprawdzony producent, a kociołki produkuje się w Polsce.

      Usuń
    2. Bardzo ślicznie dziękuję, jutro się za niego wezmę. No jak tylko będę zmieniał kociołek to zwrócę na to uwagę z pewnością:)

      Usuń
    3. witam,
      fajna strona,
      chcę kupić kociołek i natrafiłem na opcję z żeliwa szarego i wersję czernioną, oczywiście jest różnica w cenie, czy jest jakaś różnica w jakości potraw? co kupić?

      Usuń
  35. Witam serdecznie
    Nie ma żadnej różnicy w jakości potraw, więc i jeden i drugi kociołek jest dobry. Kociołek czerniony trudniej rdzewieje, ale z żeliwa szarego można samemu czernić smarując olejem jadalnym i wypalając w płomieniach ogniska. Taki zabieg zapobiega rdzewieniu.
    Pozdrawiam i życzę udanego zakupu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za odpowiedź i rozwianie wątpliwości,
      pozdrawiam.

      Usuń
  36. Jestem zawsze do usług...;0) Cieszę się, że mogę pomóc. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam,
    w sobotę zostałam zaproszona na kociołek,tak bardzo podobało mi sie to kociołkowanie,że natychmiast po przyjściu do domu kupiłam kociołek na allegro. W czoraj właśnie go dostałm i nie wiem, czy mam sie cieszyć czy, płakac.To z całą pewnoscią chińszczyzna,stoi w pokoju, a ja się dusze, tak z niego soś się wydziela,jak w chińskim sklepie.Czy można go jakoś wypalić? Wyglądem przypomina kociołek żeliwny,ale widać na nim zacieki z jakiejs farby,no i ten zapach nieprzyjemny.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. witam.
    W sobotę miałam okazję jeść potrawę z kociołka.Kociołkowanie bardzo mi się spodobało,że zaraz po przyjściu do domu zrobiłam zakup na allegro.Kciołek miałam, już następnego dnia (wczoraj)Niestety, rozczarowałam się. Moj kociołek, nie posiada żadnego atestu, ani żadnej informacji o jego pochodzeniu, a śmierdzi z niego jak w chińskim sklepie.Z pewnąścią jest chiński.Wyglądem przyponina żeliwny, ale widać na pokrywie i w środku zacieki czarnej farby.Czy można go jakoś wypalić? Szkoda mi go, tak od razu wywalić.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam
    Jeśli Pani może to proszę przesłać na maila rogalabm@tlen.pl zdjęcie kociołka i powiem Pani, czy jest to produkt chiński. Jeśli okaże się, że tak to niestety nie radzę go używać, gdyż farba użyta do jego malowania może być toksyczna. Nie musi tak być, ale może. Jak zobaczę kociołek to będę wiedziała co Pani doradzić. Pozdrawiam i czekam na maila

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam serdecznie. niestety popełniłem błąd i umyłem kociołek detergentem... teraz nasiąkł bardzo jego zapachem. jak mogę to naprawić? pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Bardzo proszę dokładnie myć kilkakrotnie kociołek gorącą wodą. Płyn wypłucze się. Można użyć do mycia miękkiej gąbki , takiej jak do naczyń i dokładnie wszystko umyć. Następnie proszę wysuszyć kociołek i posmarować olejem jadalnym, bądź smalcem a nadmiar tłuszczu usunąć papierowym ręcznikiem. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, dostałem właśnie kociołek Master MG629, w instrukcji pisze że wewnątrz pokryty jest specjalną warstwą adhezyjną, czy to nie jest szkodliwe? nie mogę też doczytać jaki jest karaj produkcji?
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie
      Jest to marka firmy Floraland, która importuje swoje artykuły z Chin i osobiście bałabym się spożywać danie z takiego kociołka. Najlepiej zgłosić się do sprzedawcy lub importera i zaczerpnąć więcej informacji. Pozdrawiam

      Usuń
  43. Witam
    Mam ogromny problem. Zakupilam zeliwny garnek (z zaroodporna pokrywa) firmy Skeppshuld. Niestety zamiast przeczytac instrukcje, rozpoczelam od gotowania. Nastepnie garnek trafil ....do zmywarki. Stan ciezko opisac - sama rdza od wewnatrz i z zewnatrz ;/ Nie mam mozliwosci wypalenia. Czy samo czyszczenie szczoteczka i gotowanie obierek ze smalcem wystarczy ? A´propos ile tych obierek ? (gar ma ok 5l pojemnosci) ... i ile smalcu ? Czy zamiennie do gotowania mozna dac olej ? Niestety we wspomnianej instrukcji jest wszystko o konserwacji, oprocz tego co zrobic z takim zniszczeniem. Pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje za odpowiedz. PS. przepraszam za brak polskich liter - niestety tylko taka klawiatura tu dysponuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego jakie to żeliwo. Czy jest to mieszanka żeliwa z innym stopem , czy jest to żeliwo szare, ale najlepiej zacząć od gotowania obierek ze smalcem. Na 5l proszę dać około 3/4 obierek i kostkę smalcu i zalać wodą tak aby przykryć obierki. Całość gotować godzinę. Po tym czasie proszę odczekać aż wszystko ostygnie, opróżnić zawartość kociołka, wytrzeć do sucha, naoliwić i tak pozostawić. Poczekać kilka dni i sprawdzić, czy rdza wychodzi. Jeśli tak to proszę powtórzyć czynność. Z zewnątrz proszę umyć kociołek gorącą wodą i szczoteczką i od razu wytrzeć papierowym ręcznikiem i natłuścić. Mam nadzieję, że to pomoże.
      P.S Jeśli nie ma Pani smalcu, proszę spróbować wygotować obierki z olejem. Nie mam doświadczenia z olejem i gdyby się Pani udało to bardzo proszę o informację. Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.

      Usuń
    2. Dziekuje za blyskawiczna odpowiedz :) Napisze z cala pewnoscia jak mi sie udalo odzyskanie sprzetu - obojetnie od wyniku :)

      Usuń
  44. Wszystkiego dobrego po świętach!Proszę o komentarz do mojej patelni żeliwnej.Otóż bardzo lubię jajecznicę,ale niestety zawsze mi przywiera.Z teflonowej zawsze mi zjeżdża.Co robić?Z góry dziękuję.Jerzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Jeżeli potrawa przywiera do żeliwnej patelni, oznacza to że jest ona zbyt mało zakonserwowana olejem. Można to łatwo sprawdzić. Proszę nasypać sól kuchenną na patelnię i rozgrzać ją nad ogniskiem. Jak sól się wypali, poczekać aż wystygnie i usunąć sól. Jeśli na szmatce jest czarny nalot oznacza to, że patelnia jest za mało natłuszczona. Wtedy nalewamy wodę, gotujemy i po wystygnięciu ponownie konserwujemy dużą ilością tłuszczu.

      Usuń
  45. witam serdecznie mam małe pytanie kupiłem swój wymarzony kociołek żeliwny plany są bardzo ambitne poznałem różne przepisy drzewo mam kurier zapukał do drzwi pełna radość wyciągam kociołek z kartonu, kociołek jest pokryty warstwą jakby piaskiem.co można zrobić przed pierwszym użyciem wyżej są wymienione tylko trzy punkty czy to wystarczy?może na początek warto wrzucić go do piekarnika takie początkowe wypalenie ,nie mam pojęcia.serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Czy może wysłać mi Pan zdjęcie na maila rogalabm@tlen.pl tego kociołka? Chciałabym zobaczyć co to jest za nalot. Nigdy nie spotkałam się z taką warstwą na kociołku i ciężko jest ocenić po samym opisie. Przed pierwszym użyciem najlepiej faktycznie wypalić kociołek. Może Pan zrobić to w piekarniku pokrywając kociołek wewnątrz oraz na zewnątrz olejem jadalnym ,jednak musi się Pan nastawić na duże zadymienie w kuchni, hihihhi....:) Najlepiej kociołek wypalić w płomieniach ogniska. Jak już go Pan wypali to proszę go umyć i ponownie naoliwić olejem.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  46. Witam.
    Jestem posiadaczem nowego kociołka, który od razu "sprofanowałem" płynem do naczyń. Kociołek pokrył się rdzawym nalotem. Teraz zgodnie z instrukcją przeczytaną powyżej zastosowałem technologię kartoflano-smalcową.Widzę że ten sposób sprawdza się. Mam jednak inne techniczne pytanie dotyczące kociołka.Trafił mi się model z niedokładnie wykonaną pokrywką. Pokrywa po prostu huśta się. Moje pytanie. Czy ważne jest by kociołek był super szczelny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie
      Proszę się nie martwić o pokrywę, ponieważ nie może być nawet super szczelne połączenie pomiędzy garnkiem a pokrywą, gdyż nie jest to garnek ciśnieniowy a sama konstrukcja kociołka nie jest zaprojektowana tak , aby podczas gotowania w nim występowało duże ciśnienie dlatego normalne i pożądane jest aby podczas kociołkowania z wnętrza wydostawała się para.
      Serdecznie pozdrawiam
      Beata Rogala

      Usuń
    2. Dziękuję, uspokoiła mnie ta odpowiedź. Technologia "kartoflano-smalcowa" sprawdziła się. Teraz tylko pierwsze wypalenie w ognisku i czas na pierwsze pieczonki.

      Usuń
    3. Cieszę się, że mogłam pomóc! życzę smacznego kociołkowania .
      Pozdrawiam serdecznie
      Beata Rogala

      Usuń
  47. Pani Beato nie wiem czy czasem nie obedrę z romantyzmu kulinarnej sztuki kociołkowania, ale czy nie lepiej byłoby pitrasić produkty w foliowym rękawie do pieczenia zawiązanym od dołu, który nie dość, że jest odporny na wysoką temperaturę to jeszcze zabezpiecza przed kontaktem jedzenia z metalem nie zawsze wiadomego pochodzenia.
    Nadto jak myślę oszczędzi to późniejszego dość uciążliwego czyszczenia kociołka, co niewątpliwie jeszcze bardziej podnosi radość z kociolkowania
    pozdrawiam serdecznie
    yaceq

    OdpowiedzUsuń
  48. Witam,
    Znalazłam Pani stronę w chwili kiedy w moim domu pojawił sie kociołek żeliwny tj.przed majówką.
    Wszystkie wskazówki dotyczące wstępnego przygotowania kociołka jak i przygotowania potrawy wykorzystałam sumiennie. Niestety po pierwszym kociołkowaniu okazało sie iż dno lekko się przypaliło i tu problem - żadne metody jakie dotąd znalazłam nie skutkują. Bardzo proszę o pomoc bo nadchodzą kolejne wolne dni ( Boże Ciało ) a wraz z nimi znajomi , którzy przyjadą do mnie na działkę i boję się że nie będę mogła ugościć ich potrawa z kociołka.
    Mam jeszcze pytanie, czy aby ochronic kociołek od środka przed ponownym przypaleniem można wyłożyć go folią aluminiową i na to liscie kapusty, czy raczej jest to nie wskazane?
    Z góry dziękuję, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie
      Bardzo się cieszę, że moja strona mogła się Pani przydać. Jesli chodzi o przypalone dno to nie ma żadnej paniki :)
      Proszę zrobić papkę z piasku i octu i tym wyczyścić kociołek, jednak jeśli to się nie sprawdzi (nie wiem jak bardzo jest kociołek przypalony) to proszę wsypać do kociołka sól kuchenną tak by zakryła dno i wypalić kociołek nad płomieniami ogniska tak żeby sól zrobiła się brązowa. Następnie proszę umyć kociołek i wytrzeć do sucha, posmarować olejem a jego nadmiar usunąć. To pomoże. Jeśli chodzi o folię aluminiową to mam ten sposób sprawdzony i osobiście nie polecam z tego względu, że folia psuje smak potrawy a jak są za duże płomienie to i tak folia się przypala. Proponuję po każdym użyciu umyć kociołek i po wytarciu do sucha zawsze go posmarować olejem jadalnym. Przechowywać kociołek z otwartą pokrywą. Nie z zamkniętą ! Wtedy kociołek nie rdzewieje. Jeśli dobrze go Pani zakonserwuje i będzie Pani gotowała nad małymi płomieniami a najlepiej w żarze to nie będzie miała Pani problemu z przypaleniami. Na początku każdy ma z tym problem i dostaję bardzo dużo maili, natomiast praktyka czyni mistrzem, hihhi :) Kilka prób i zobaczy Pani sama jakie to wszystko proste :) Życzę smacznego i udanego kociołkowania !

      Pozdrawiam
      Rogala Beata

      www.grillobranie.pl
      www.grillowo.blogspot.com
      www.kociolki.pl

      Usuń
  49. Witam serdecznie. Mam zamiar kupić kociołek żeliwny ale nie wiem czy normalny czy lepiej emaliowany w wewnątrz chodzi mi o smak potraw. No i jeszcze jaką wielkość wybrać 7 czy 10 czy może 15 litrowy? Ciesze się że znalazłem tą stronę przed zakupem kociołka :)
    Pozdrawiam
    Rafał Nowakowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie !
      Jeśli chodzi o smak potrawy to nie ma żadnego znaczenia, czy jest to kociołek żeliwny, czy emaliowany. Różnica jest tylko w cenie ponieważ emaliowany jest dużo droższy niż żeliwny, natomiast jeśli chodzi o pojemność to już jest sprawa indywidualna i zależy od tego na ile osób chce Pan przyrządzać dania, ale myślę, że optymalne rozwiązanie to 7-8l. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  50. Naszczęście cena to żaden problem ;) więc lepiej kupić emaliowany w wewnątrz będzie mniej problemów z konserwacją. Lecz liściami kapusty i tak trzeba będzie wykładać boki tak? Raz będe przyrządzać na 8 nieraz i więcej osób a raz dla 4. Czy 8 litrowy wystarczy na przyrządzenie dla 8 lub nawet i więcej osób? Czy kociołek mósi być napełniony do pełna czy można na przykład do połowy?
    Pozdrawiam serdecznie
    Rafał Nowakowski

    OdpowiedzUsuń
  51. Jeśli wybierze Pan kociołek emaliowany to proszę pytać producenta o certyfikaty ponieważ dużo jest na polskim rynku kociołków chińskich, w których powłoka emaliowana może być bardzo toksyczna. Nawet w przypadku emaliowanych kociołków zaleca się wykładanie w środku liśćmi kapusty , natomiast jeśli chodzi o napełnienie kociołka to oczywiście nie musi Pan go wypełniać do końca. Ciężko odpowiedzieć , czy 8 litrów starczy na przyrządzenie dania dla więcej niż 8 osób, ponieważ zależy to od wielkości porcji. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  52. Co można zrobić jeśli do czyszczenia już się użyło detergentów {soda potem pasta}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zagotować w kociołku wodę. Gotować około 0,5 h żeby wypłukać detergenty. Czynność można powtórzyć. Następnie jak już kociołek będzie czysty , proszę zakonserwować go tłuszczem jadalnym. Pozdrawiam!

      Usuń
  53. Witam serdecznie. Jestem świeżutkim kociołkowiczem. Dopiero co nabyłem kociołek 8L z Allegro: http://allegro.pl/kociolek-garnek-zeliwny-8l-odlewnia-zeliwa-produce-i3546669151.html.
    Kiedy dostałem paczkę, pojawiły się pierwsze wątpliwości. W środku jest on szary - normalnie jakby pomalowany srebrzanką ;) Niby to żeliwo szare. I tu moje pytanie czy przed pierwszym użyciem wystarczy tylko przepłukać gorącą wodą i już? Czy lepiej zrobić coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Proszę przesłać mi zdjęcia jak wygląda kociołek w środku. Jeśli faktycznie jest pomalowany jakąś farbą top proszę go absolutnie nie używać ! Muszę sprawdzić, czy jest to żeliwo, które wystarczy tylko wypalić , czy faktycznie jest tam farba. Jeśli to żeliwo to proszę kociołek wysmarować w środku olejem jadalnym i postawić na rozgrzanym ognisku. Można kilkakrotnie pomalować kociołek w środku olejem i wypalać około pół godz. Kociołki z atestem PZH dostępne są na www.kociolki.pl

      Usuń
  54. Witam,świetna kopalnia wiadomości o kociałku...tylko za późno trafiłam :( kupiliśmy kociołek wiosną ,użyliśmy dwa razy,umyłam go,zakonserwowałam masłem i zamknęłam !!!! nie wiedziałam,że nie można :( dzisiaj naszło nas na kociołka,otwieram,a tam smród stęchlizną!!! co robić!!?? RATUNKU. Teraz siedzi w piekarniku wypala się,ale czy to coś da??
    Będę wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie
      Proszę zagotować w kociołku na ognisku wodę, następnie wylać i wytrzeć do sucha, nasmarować olejem jadalnym i wypalić na ognisku. Można również napełnić kociołek przynajmniej do połowy obierkami z ziemniaków, dodać pół kostki smalcu, zalać wodą i gotować pół godziny. Następnie odczekać aż ostygnie, usunąć wszystko z kociołka i również zakonserwować olejem. Nigdy nie przechowywać kociołka z zamkniętą pokrywą. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  55. Miałem ka samo - po jakimś okresie z zamkniętą pokrywą olej zatęchł... Koszmar, tym bardziej, że umycie nie wystarczyło i zapach przechodził na potrawy. Ostatnio trzy razy bez przerwy zagotowałem w nim wodę z obierkami (a miałem różne - z ziemiaków, marchwi, pietruszki) i potrzymałem godzinę na ogniu. Po każdym ugotowaniu wylewałem wszystko i studziłem żeliwo. Na koniec wlałem olej i zakonserwowałem. Zapach się ulotnił! :-) To nauka na przyszłość - nie zakrywać - a jeszcze lepiej częściej używać! :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam serdecznie poproszę o informację gdzie można bezpiecznie kupić kociołek emaliowany. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  57. Proszę o pomoc w zakupie garnka żeliwnego, przeszukałem fora ale nic nie znalazłem na temat czym się różni garnek Polski, Chiński czy Austryjacki. Firma farmcook przestrzega
    „UWAGA na CHIŃSKIE kociołki z pokrywą dokręcaną po bokach dwiema śrubami (zobacz) !!! Niewiadomego pochodzenia żeliwo może okazać się toksyczne w kontakcie z żywnością. NIE RYZYKUJ ZDROWIEM SWOJEJ RODZINY!” ale nie wiem czemu interesuje mnie taki kociołek http://allegro.pl/k21-kociolek-zeliwny-mysliwski-15l-garnek-prazone-i4017241811.html lub taki http://allegro.pl/kociolek-zeliwny-mysliwski-15l-garnek-prazone-duzy-i4019630576.html Wydaje mi się że to ten sam właściciel ale mniejsza z tym ,zadzwoniłem z pytaniem z jakiego kraju pochodzi garnek pani nie wiedziała. Proszę o pomoc czy te garnki są ok. czy szukać czegoś innego. Proszę także o propozycje możliwych do zakupu garnków.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie!
      Te kociołki które Pan pokazuje są właśnie z Chin. Nie radzę kupować takich produktów ponieważ nie posiadają one certyfikatów PZH, dopuszczających je do kontaktu z żywnością. Nie wiadomo jakie domieszki są w tym żeliwie a przy tym widzę , że są one malowane farbą. Pytanie jaką? Produkty Farmcook jako jedyne w Polsce mają certyfikat PZH.
      Proszę zobaczyć kociołki w sklepie internetowym www.kociolki.pl

      Usuń
  58. Dziękuję za pomoc tak myślałem że są one Chińskie sprzedawca po prostu nie chciał się przyznać a nie że nie wiedział, a jeżeli chodzi o podaną stronkę www.kociolki.pl to nie posiadają one na stronie garnków o poj. od 12 do 15l zna pani może jakiegoś sprawdzonego sprzedawcy który posiada takiej wielkości kociołki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kociołki żeliwne o poj od 12 do 15l to niestety jest to rzadkość. Można takie spotkać, ale szczerze przyznam ,że te które osobiście widziałam niestety są produkcji chińskiej :( Jeśli Pan znajdzie taki kociołek to proszę pytać o certyfikat PZH. Pozdrawiam

      Usuń
  59. Mam pytanie z innej beczki, na allegro kupiłam garnek używany firmy HP-takie logo jest na spodzie garnka. Nie znalazłam żednej informacji na temat tej firmy. Czy jest ona Pani znana?

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam serdecznie.
    Mam pytanko kupiłam mężowi kociołek żeliwny i nie wiem jak trzeba go przed pierwszym użyciem przepalić czy wystarczy zrobić to tylko samym olejem czy trzeba dodać obierki wodę i smalec? Czy można go przepalić w piekarniku gazowym? Proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie
      Prosze nie wypalać kociołka w piekarniku bo zadymi Pani cały dom :) Wystarczy że wysmaruje Pani kociołek w środku i na zewnątrz olejem jadalnym i wypali w płomieniach przez około godz. W trakcie wypalania dobrze by było gdyby ściągała Pani kilka razy kociołek z ogniska i ponownie smarowała olejem. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  61. ŚLICZNIE DZIĘKUJĘ ZA PORADĘ JEST PANI WSPANIAŁA !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  62. Mam jeszcze jedno pytanko czym się różni wypalanie samym olejem a z dodatkiem obierek z ziemniaków , wody i smalcu? Co te obierki dają przy wypalaniu? Sorki ,że tak wypytuję ale chcę się upewnić ,że samym olejem wystarczy a nie ukrywam ,że jest to o wiele mniej kłopotu :) Jeszcze raz ślicznie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy kociołek wystarczy wypalić tylko olejem natomiast obierki z ziemniaków stosuje się w momencie kiedy nie można np. usunąć przypaleń. Jest to naprawdę świetny i sprawdzony sposób. Obierki można użyć w przypadku uporczywych zabrudzeń, przypaleń czy np. rdzy :) Polecam również po każdym użyciu i umyciu kociołka wysmarować go olejem a nadmiar tłuszczu usunąć papierowym ręcznikiem. Przechowując kociołek do następnego użycia proszę nie przykrywać go szczelnie pokrywką ponieważ będzie rdzewiał. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  63. WIELKIE DZIĘKI !!!!!!!!!!!!!! BARDZO MI PANI POMOGŁA :)

    OdpowiedzUsuń
  64. a co ze szkodliwoscią starego tluszczu(dioksyny) ktory zostaje na sciankach garnka po tych wszystkich zabiegach? o ja mojego teraz nie moge doczyscic po wypalaniu i tym gotowaniu obierek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli od czasu do czasu zagotuje się obierki z ziemniaków w kociołku to ten tłuszcz się rozpuszcza. Obierki rewelacyjnie czyszczą pozostałości. Należy do kociołka wrzucić obierki ziemniaków, zalać to wodą i dodać smalec. Strasi posiadacze pieców kaflowych znają działanie obierek, gdyż wystarczyło wrzucić obierki do pieca na palenisko i tym samym przewody kominowe oczyszczały się nawet z keozotu, więc bez problemu wyczyszczą również stary tłuszcz :)

      Usuń
    2. witam serdecznie! Kupiłam wymarzony kociołek z polskiej odlewni ale tak się cieszyłam a teraz mam zmartwienie bo przed użyciem umyłam go płynem i wyszła rdza później robiłam to co Pani pisała czyli gotowałam obierki w smalcu i wodzie ale to też na nic rdza wychodzi nawet do takiego stopnia że jak upiekliśmy pieczone to wszystkiego na raz nie mogliśmy zjeść i przykryłam to pokrywą na później a gdy po godzinie chcieliśmy dokończyć jedzenie w środku na ściankach kociołka była rdza proszę o radę co mam robić( a tak się nie mogłam doczekać tego kociołka)

      Usuń
  65. Witam serdecznie
    Jeśli obierki nie pomogły nie pozostaje nic innego jak wyczyścić kociołek metalowym zmywakiem i ponownie zakonserwować. Podejrzewam, że nie wypaliła Pani kociołka przed pierwszym użyciem i nie zakonserwowała go Pani ? Proszę spróbować zmywakiem, jeśli to nie pomoże to ciężko będzie to usunąć :(

    OdpowiedzUsuń
  66. Witam serdecznie!
    Bardzo, bardzo cieszę się, że trafiłam na Pani stronę :)) Od kilku tygodni "przymierzam się" do kupienia kociołka i czytam wszystko, co możliwe. Często po tej lekturze zamiast "rozjaśnienia", mam "przyciemnienie" umysłu ;)) Znalazłszy tę stronę postanowiłam, że to ostatnie źródło informacji, z jakiego skorzystam. Ufam, iż z Pani pomocą dokonam trafnego zakupu :)) Poleca Pani firmę Farmcook, jako że ma jedyne kociołki z atestem. Po kolorze jednak sądzę, że jest to żeliwo szare (chyba nawet producent tak nazywa), a czytałam Pani wypowiedź, że czernione są lepsze. Czy ta firma ma czernione? Nie znalazłam takich na stronie kociolki.pl. - albo szukałam mało uważnie :)) No i jeszcze kwestia wewnętrznego pokrycia emalią. Czy w Pani opinii jest to przydatne? Jeśli nie wpływa na pogorszenie smaku, a ułatwia mycie po użyciu (czy aby na pewno?), to wydaje się, że tak. Jednak gdzieś czytałam, że emalia może odpryskiwać podczas dużych temperatur, no i farmcook chyba nie ma takich? Czy są sprawdzeni inni producenci? Bardzo proszę o pomoc w podjęciu decyzji.
    Pozdrawiam cieplutko (a nawet upalnie :))) )
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociołki czernione również są produkowane z żeliwa szarego tylko wcześniej są czernione. Kociołek wystarczy ''wypalic'' samemu w płomieniach ogniska i już będzie miała Pani kociołek czerniony :) Jeszcze do nie tak dawna kociołki były czernione w Polsce, natomiast obecnie nie są one oksydowane naturalnie tylko niestety malowane farbą :( Można to łatwo sprawdzić dzwoniąc do sprzedawcy i pytając jakim sposobem są one czernione. Polecam kociołki Farmcook ponieważ nie dość , że jako jedyne w Polsce posiadają certyfikat PZH to odlewane są też metodą maszynową. Ich struktura jest gładka i dzięki temu wyglądają bardzo estetycznie a tym samym łatwiej się je czyści niż te które odlewane są ręcznie. Nie radziłabym kupować kociołków emaliowanych, gdyż większość producentów importuje emaliowane z Chin. Nigdy nie wiadomo co to za emalia i jakie domieszki były tam zastosowane. Jeśli bardzo zależy Pani na emaliowanym to radziłabym kupić z jakiegoś sprawdzonego źródła. Może znajdzie Pani firmy które takie sprzedają i podpyta . Poza tym emaliowane są droższe i wcale nie są dużo łatwiejsze w utrzymaniu. To był jakiś czas tremu wielki hit i jakoś tak zostało przyjete, że emalia jest łatwiejsza w utrzymaniu. Żeliwny kociołek wystarczy wyłożyć plastrami boczku i liśćmi kapusty i nie dość , że potrawa się nie przypali to jeszcze smak będzie wyśmienity! Liście kapusty naprawdę dodają świetnego aromatu ;)
      Serdecznie pozdrawiam
      Beata Rogala

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :))) Jest Pani nieocenionym źródłem informacji!!! Wybrałam kociołek farmcook razem z paleniskiem - teraz tylko już czekam na przesyłkę i w długi weekend wypróbuję go. Mam nadzieję, że nie zapomnę o wszystkich radach, jakich Pani udzieliła na tym blogu :))) Będę tutaj z pewnością częstym gościem!
      Pozdrawiam - Elżbieta

      Usuń