WITAM SERDECZNIE WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW!

Gotowanie to jedna z moich ulubionych pasji.
Podzielę się z Wami przepisami na dania z grilla, kociołka żeliwnego i węgierskiego. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie...;0)

Chętnie zamieszczę na moim blogu przepisy ze zdjęciami Waszego autorstwa...;0)

Zapraszam- kontakt mail: rogalabm@tlen.pl



sobota, 30 stycznia 2010

PRAŻONKI, DUSZONKI, PIECZONKI ...

Prażonki-inaczej pieczonki, duszonki, maścipula, dymfoki....

Potrawa ta ma wiele nazw, ale zawsze jest tak samo pyszna!
Jest to danie duszone w kociołku żeliwnym na ognisku.
Zauważyć można różnorodność nazwy tej potrawy i składników ze względu na rejon, w którym jest przyrządzana.
Ziemniaki kroi się w talarki lub kostkę i dodaje do tego marchewkę, buraki, cebulę, boczek, kiełbasę i dusi w kociołku na prawdziwym smalcu.
Doprawia się solą i pieprzem.Całość przykrywa się liściem i zamyka pokrywę.
Czeka się około 40 min.
Tradycyjnie prażonki podaje się z mizerią lub kefirem.
Pychotka!

Coraz częściej lubimy przyrządzać jedzenie w plenerze.

Składniki:
-marchewka
-ziemniaki
-boczek
-kiełbasa
-pietruszka

Moja wersja jest bez buraków, ale jak ktoś lub to warto je dodać...
Najpierw przygotowałam wszystkie składniki.
Na zdjęciu małe ilości.Oczywiście do kociołka żeliwnego wejdzie dużo więcej.Zdjęcie zrobiłam tylko po to żeby pokazać składniki.



A tutaj prażonki gotowe do jedzenia



Smacznego !!




4 komentarze:

  1. W skład prażonek w żadnym wypadku nie wchodzi pietruszka. Jako warzywo o zbyt silnym aromacie. Zabija zapach buraczka i marchewki.
    Ja pochodzę z okolic gdzie prażonki były przyrządzane od wielu pokoleń.
    A tak naprawdę to prażonki swą historię powstania przypominają historię powstania włoskiej piccy.
    Pierwsze prażonki zaczęli przyrządzać pastusi na dworskich pastwiskach. W gliniany garnek wkładali to co wtedy rosło na dworskim polu. A więc ziemniaki, buraczki, marchew, cebula. Z czasem aby ziemniaki nie przypalały się im w garnku poczęli boki garna obkładać buraczkami jako warzywem twardszym, potrzebującym dłuższego czasu na upieczenie. Z przypraw dawali tylko sól. Całość przykrywano kilkoma liśćmi kapusty. Nożem wycinano w gęstej niskiej trawie krąg wielkości garnka i po odwróceniu go trawą w dół. Przykrywali tym garnek. Nazywali to rozia. Kładąc odwrócona darninę na liście kapusty. Smak tak przyrządzonych prażonek jest o wiele lepszy.
    Jako, ze nie posiadali żadnych widelców ani łyżek. A każdy pastuch miał przy sobie nóż. Wycinali z jałowca tak zwane dzidki. Czyli zaostrzone długie, cienkie patyki. Musiały być z jałowca bo były cienkie. Aby ziemniak nie rozleciał się przy jego nadziewaniu. Poza tym były długie i mocne. A najważniejsze nie wydzielały soków przy zetknięciu z gorącymi ziemniakami. No i jałowiec był powszechnie dostępne.
    Aromat i smak tego dania spowodował, że szybko trafiło ono na dwory i do gospodarzy. To na dworach zaczęto dodawać do niego smalec, kiełbasę, boczek i mięso.
    Nie wyobrażacie sobie, jak smakują prażonki jedzone dzidkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję serdecznie za wyczerpujący komentarz. Tak, to prawda, że pietruszka nie wchodzi w skład prażonek natomiast ja dodałam z tego względu, że nie lubię buraczków i urozmaiciłam tą potrawę właśnie pietruszką. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Podbeskidziu dodajemy poszatkowaną kapustę również do kociołka (nie tylko jako "pokrywę"). Potrawa prosta, zdrowa i przepyszna! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. przepis jest ok .pietruszkę można dać ale odrobine(silny aromat).pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń